Szkolna wycieczka do Wrocławia
Dzień 3.


Trzeciego dnia 9 czerwca 2004 roku musieliśmy wstać nieco wcześniej, ponieważ czekała nas droga około 150 km z Wrocławia do Karpacza. Droga minęła nam szybko i wesoło, jak to zwykle bywa w miłym towarzystwie. W Karpaczu czekała na nas urocza i młoda pani przewodnik, która zaprowadziła nas na stację kolejki krzesełkowej. Wkrótce wjeżdżaliśmy kolejką linową na Kopę (podziwiając piękną panoramę gór), skąd ruszyliśmy pieszo w kierunku najwyższego szczytu Sudetów - Śnieżki (1602 m n.p.m.). Po drodze pani przewodnik przybliżyła nam wiele ciekawostek związanych z Sudetami i historią turystyki w tych górach.

Choć to już koniec wiosny, gdzieniegdzie na skalistych górach leżał jeszcze śnieg. Sudety są bardzo piękne, ale gdzie im tam do naszych Bieszczadów. Na szczycie Śnieżki wybudowano ciekawe obserwatorium meteorologiczne w kształcie 3 spodków. Oczywiście w tak pięknym miejscu pełno było turystów i to nie tylko Polaków. To, co najbardziej rzucało się w oczy, to strasznie wysokie ceny, zwłaszcza napojów, które w górach rosną, jak się zdaje, wprost proporcjonalnie do wzrostu wysokości.

Obejrzeliśmy znajdującą się na górze kaplicę, posililiśmy się i ruszyliśmy w dół do stacji kolejki linowej. Gdy tam doszliśmy, rozpadał się deszcz, więc godzinkę musimy poczekać, aż pogoda się poprawi. W końcu wiatr rozpędził burzowe chmury i kolejka zwiozła nas w dół do Karpacza...

W Karpaczu zjedliśmy pyszny obiad w barze "Baca", pożegnaliśmy panią przewodnik i ruszyliśmy w drogę powrotną do naszego schroniska we Wrocła-wiu. Szkoda tylko, że nie widzieliśmy w Karpaczu na własne oczy oryginalne-go kościółka Wang z XII wieku, lecz cóż... trzeba będzie tu kiedyś wrócić i zobaczyć więcej... A tymczasem musimy zadowolić się widokówkami.

W schronisku czekała nas wielka niespodzianka. Zjawił się nasz wczorajszy pan przewodnik wrocławski, by nas pożegnać przed jutrzejszym wyjazdem. Każdy z uczestników naszej wycieczki został przez niego obdarowany prezencikiem. Zapraszamy pana Zbysia w Bieszczady!!!

Ostatnia noc, jak to zwykle bywa, nie sprzyjała spaniu, jednak zmęczenie po całym dniu dało o sobie znać i mimo wszystko w końcu wszyscy znaleźli się w objęciach Morfeusza. Jutro już pożegnamy gościnny Wrocław, wrócimy do swoich domów, ale miłe wspomnienia zostaną na długo.

Adresy, telefony i ceny -
aktualne w czerwcu 2004 r.



Wyciąg krzesełkowy
z Karpacza na Kopę

ceny:
jednoprzejazdowe:
17 zł normalny i 14 zł ulgowy;
dwuprzejazdowe:
22 zł normalny i 18 zł ulgowy




Bar "Baca"
ul. Mickiewicza 5
58-540 Karpacz
tel. (0-75) 76 16 341

cena obiadu: 11 zł
(zupa pomidorowa, kotlet,
ziemniaki, surówka, kompot)


Powrót