Jesienna wycieczka po Pogórzu Leskim


W czwartek 10 października 2019 r. harcerze i zuchy z naszej drużyny wybrali się busem na trzygodzinną wycieczkę po terenie powiatu leskiego, której celem było zobaczenie trzech bieszczadzkich pomników przyrody nieożywionej oraz dwóch zapór wodnych.

Najpierw udaliśmy się nad Hoczewkę w okolicy Nowosiółek, by zobaczyć odsłonięty nad jej brzegiem przykład fliszu karpackiego, czyli naprzemiennie ułożonych warstw piaskowców i łupków. Następnie oglądaliśmy malownicze progi skalne na Hoczewce – pierwszy z bieszczadzkich pomników przyrody nieożywionej. Powstały one w ten sposób, że płynąca woda wypłukała warstwy łupków, pozostawiając warstwy piaskowca, które pionowo wchodzą w nurt rzeki, tworząc malownicze progi i niewielkie kaskady, doskonale widoczne także z drogi.

Kolejnym przystankiem na naszej drodze był Kamień Leski – wielki głaz ukryty wśród drzew w pobliżu wsi Glinne – najsłynniejszy spośród bieszczadzkich pomników przyrody nieożywionej. To o nim napisał patron naszej drużyny Aleksander Fredro w swoim pamiętniku „Trzy po trzy”: „Za Liskiem stanęliśmy i oglądali na szczycie pagórka ogromny ułom skalny. Nie widać na nim ręki ludzkiej, a jednak ze swego kształtu zdaje się być cząstką jakiegoś gmachu. Różne o tym kamieniu biegają powiastki. Jedna cudowniejsza od drugiej”. Prawdę mówił nasz słynny komediopisarz. Według jednej z legend głaz ten przyniósł sam Bies aż z Bukowego Berda, by rzucić go na kościół w Lesku. Jednak jego niecne zamiary pokrzyżowało pianie koguta; słysząc je, musiał Bies rzucić kamień, nim dotarł do miasta i wracać do piekła. Inna legenda głosi natomiast, że to zła córka zamieniona w kamień, gdy wysłana po wodę zapomniała o czekającej na nią chorej matce.

Potem dotarliśmy do Myczkowiec, gdzie w Ośrodku Rehabilitacyjno-Wypoczynkowym „Caritasu” zwiedziliśmy słynny Ogród Biblijny. Można w nim zobaczyć m.in. rekonstrukcje świątyni Salomona i Arki Przymierza, przedstawienia przypowieści ewangelicznych, wyobrażenia Góry Synaj i Góry Ośmiu Błogosławieństw, rzeźby przedstawiające Boże Narodzenie, Jana Chrzciciela, modlitwę Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym i śpiących w oddali uczniów oraz scenę ukrzyżowania. Duże zainteresowanie wzbudził pusty grób z odsuniętym wielkim kamieniem. Młodszych uczestników wycieczki bardzo zaciekawiło także minizoo, a w nim lamy, kozy, koziołki i konie.

Z „Cartiasu” blisko już na punkt widokowy, skąd rozciąga się wspaniały widok na dolinę Sanu i widoczną w oddali zaporę wodną. Platforma widokowa usytuowana jest na szczycie pionowych skał wznoszących się nad wodami Sanu, które mogliśmy także zobaczyć z dołu. Skałki Myczkowieckie to ostatni bieszczadzki pomnik przyrody nieożywionej.

Końcowymi punktami naszej wycieczki były spacery po zaporach wodnych, najpierw w Myczkowcach, a następnie w Solinie. Ta ostatnia spiętrza wody Sanu, Solinki i potoku Czarny, tworząc Jezioro Solińskie zwane „Bieszczadzkim Morzem”.

Nim zapadł zmrok, zadowoleni z wyprawy powróciliśmy do naszych rodzinnych miejscowości – Średniej Wsi i Bachlawy.